Alicja to była modelka. Uczestniczyła w tygodniach mody i dużo podróżowała po całym świecie. Od 24 roku życia w jej życiu pojawiło się zapalenie stawów, a świat zmienił się dramatycznie.

Koniec starego życia

Cześć, jestem Alicją, teraz mam 27 lat. Od 24 roku życia borykam się z niszczeniem stawów spowodowanym przez reumatoidalne zapalenie stawów. Moje życie zamieniło się w koszmar. Wcześniej pracowałam jako modelka, byłam aktywna i pewna siebie.

Kiedy pojawiły się pierwsze objawy — sztywność w rękach —nie rozumiałam, co się ze mną dzieje. Przez kilka godzin nie mogłam podnieść ręki i zgiąć kolana, a pewnej nocy obudziłam się ze strasznego bólu stawu biodrowego.

Poszłam do specjalisty, poradził mi, żebym wzięła środki przeciwbólowe i wkrótce wszystko minie. Powiedział, że zdarza się to często młodym ludziom. Byłam zachwycona i pogrążyłam się w pracy: dużo pracowałam i podróżowałam do różnych miast.

Wybiegając trochę do przodu powiem, że po kilku miesiącach musiałam wrócić do tego specjalisty, a on przyznał, że źle mnie zdiagnozował. Powiedziałam mu, przez jakie kręgi piekła przechodzę, ale on nawet nie przeprosił i po prostu powiedział: „Wszystko się zdarza”.

Mniej więcej rok później zaczęłam odczuwać straszne bóle nóg i rąk. Rano dosłownie nie mogłam chodzić i się poruszać. Doszło do tego, że nie mogłam się ubrać, dopóki lek przeciwbólowy nie zadziałał. Pamiętacie, jak to boli, gdy się uderzysz? Musiałam żyć z takim bólem.

Rok później bóle rąk i nóg się nasiliły

Po licznych badaniach i wizytach u specjalistów dotarłam w końcu do specjalisty zajmującego się leczeniem patologii reumatoidalnych. Na pierwszej wizycie płakałam, nie miałam już siły znosić bólu.

Nawiasem mówiąc, moja babcia też leczyła reumatoidalne zapalenia stawów u tego specjalisty. Jest stara i z trudem chodzi. Oczywiście byłam pewna, że nie mogę mieć takich samych problemów, ponieważ jestem na to za młoda.

Jednak okazało się, że w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów wiek nie ma znaczenia. Na ogół zapalenie najczęściej powstaje w wyniku genetycznej predyspozycji.

Gdy tylko specjalista zobaczyła moje zdjęcia rentgenowskie, od razu powiedziała: „Och, prawie wszystko tutaj się zniszczyło! Bez hormonów nie da się nic z tym zrobić”. Zaczęłam szlochać, a ona podała mi katalog z wózkami inwalidzkimi ze słowami: „Wybieraj, za pół roku możesz go potrzebować”.

Zaprzeczanie i akceptacja

Najtrudniej było przyznać, że jestem chora. Nie chciałam wierzyć, że nie będę w stanie tańczyć i chodzić na obcasach, tak jak kiedyś. Nie chciałam wierzyć, że nie będę w stanie uprawiać aktywnego sportu i nigdy nie przebiegnie maratonu. Nawet zwykłe bieganie w parku było zabronione.

Pomimo bólu Alicja nadal pracowała jako modelka w tym samym trybie.

Z powodu tego, że wszystko mnie bolało, byłam ciągle zła i zirytowana. Bardzo agresywnie reagowałam na skargi typu: „Och, mam trudny dzień, pokłóciłam się z szefem”. W tym momencie mówiłam: „Cholera, możesz normalnie chodzić! Nie masz powodu, by narzekać”. Chociaż rozumiałam, że tak nie można. Nie wiem, jak moi bliscy to wytrzymali.

Kontynuowałam terapię, robiłam zastrzyki hormonów ściśle według harmonogramu, brałam leki przeciwbólowe, smarowałam maści. Bóle zaczęły ustępować, ale pojawiły się skutki uboczne złożonych leków: nudności, zawroty głowy, zepsute zęby, wypadanie włosów, zaczęłam przybierać na wadze... W rezultacie, dzięki lekom hormonalnym, zaczęła się osteoporoza. Moje kości codziennie stawały się coraz bardziej kruche. Jeden nieostrożny krok — i złamanie! To okropne, gdy nie jesteś w stanie prowadzić normalnego, satysfakcjonującego życia. Czułam się jak szklany wazon stojący na krawędzi stołu...

Podjęłam decyzję, że mogę kontynuować pracę i poleciałam na tydzień mody do Mediolanu. Każdy dzień zaczynał się od środków przeciwbólowych. Czasami moje stawy się nie ruszały i musiałam angażować inne mięśnie, nauczyć się poruszać w inny sposób.

Pewnego dnia, gdy praca szła pełną parą, przestałam czuć lewą stronę ciała. W tym momencie zdałam sobie sprawę, że będę musiała pożegnać się z poprzednim życiem.

Lęki i nieoczekiwane zbawienie

Reumatoidalne zapalenie stawów to na całe życie. Bardzo się go bałam. Widziałam, co robi ze stawami i jak ludzie wpadają w rozpacz. Ich ręce i nogi stają się brzydkie, stają się bezradne…

Alicja bała się, że w tak młodym wieku jej ciało stanie się brzydkie

Szczególnie przerażające jest myślenie o tym, gdy od dwóch lat łokieć się nie zgina, palce u nóg zaczęły się deformować, zaczynasz utykać i chodzić z laską. Przyjaciele żartobliwie zaczęli nazywać mnie Dr House.

Szlochałam w nocy do poduszki i marzyłam o remisji. Razem ze specjalistą próbowaliśmy wszystkich schematów terapii — NIC nie pomogło.

Pewnego dnia weszłam na forum dla osób z tymi samymi problemami. Znalazłam tam wiele inspirujących historii o tym, jak żyją ludzie tacy jak ja.

Jedna z historii szczególnie mnie zainspirowała. Dziewczyna cierpiała na reumatoidalne zapalenie stawów od ponad 10 lat, pewnego dnia stało się tak źle, że nie mogła już pracować jako wizażystka. Ona tak bardzo kochała życie i swoją pracę, że zrobiła wszystko, co mogła, aby usunąć przeszkodę: stosowała dietę, uprawiała jogę, chodziła na masaże.

W rezultacie udało jej się osiągnąć remisję dzięki jednemu środkowi. Ona znowu pracuje i wraz z mężem oczekują dziecka.

Uznałam, że nie mam nic do stracenia i też zamówiłam ten środek. Nazywa się Arthrolon. Nie miałam sił czekać, na szczęście żel dotarł szybko — w zaledwie kilka tygodni. Zapłaciłam za paczkę i odebrałam ją w najbliższej placówce pocztowej.

Używałam go zgodnie z instrukcjami: 2 razy dziennie cienką warstwą na dotknięte obszary. Początkowo jakby nic się nie zmieniało, ale po kilku tygodniach ból prawie ustąpił, wróciła mobilność, zniknęła poranna sztywność.

Teraz moja patologia jest w remisji i często zapominam, że generalnie mam jakieś problemy ze stawami. Prowadzę satysfakcjonujące życie: chodzę na siłownię, pracuję, wykonuję prace domowe.

Kiedyś jedną z moich głównych obaw było to, że nie będę miała dziecka. Ponieważ zabrania się zajścia w ciążę w przypadku, gdy stosujesz leki na reumatoidalne zapalenie stawów. Teraz nie biorę żadnych środków i mogę zostać mamą. Tak, istnieje ryzyko, że zapalenie stawów może przekazać się genetycznie, ale wierzę w najlepsze. A jeśli wydarzy się coś nieodwracalnego, moje dziecko w żadnym wypadku nie będzie odczuwać takiego samego bólu, jak ja.

Życzę wszystkim ludziom, cierpiącym na reumatoidalne zapalenie stawów, aby nie poddawali się, bez względu na to, jak trudne to może być. Próbujcie różne metody. Próbujcie Arthrolon, może pomoże wam tak samo, jak mi pomógł!

Anna Racyk, specjalista w dziedzinie patologii stawów. Doświadczenie zawodowe: 14 lat

Po komentarz zwróciliśmy się do Pani Anny Racyk, specjalistki, która pomagała naszej bohaterce Alicji:

— Rzeczywiście, w społeczeństwie panuje przekonanie, że reumatoidalne zapalenie stawów nie może pojawić się u młodych ludzi. Natomiast szczyt tej patologii przypada na 30 - 55 lat. Co więcej, najczęściej z takim problemem borykają się kobiety.

Trudność w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów polega na tym, że trudno go zdiagnozować i nie można się go pozbyć.

Jeśli nie uda się osiągnąć remisji, stawy zaczną się bardzo szybko rozpadać. I nie tylko oni. Około połowa osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów z czasem boryka się z patologiami płuc, serca i nerek.

Jedną z głównych metod terapii są hormony, ale często nie dają pożądanego rezultatu i towarzyszą im liczne skutki uboczne.

Alicja nie powiedziała mi, że zamierza wziąć kurację Arthrolon. Dlatego byłam bardzo zaskoczona, gdy zobaczyłam wyniki badań po planowanej kontroli. Po zakończeniu tej kuracji udało się jej osiągnąć remisję i zatrzymać niszczenie stawów i ciała.

Postanowiłam dowiedzieć się więcej o tym produkcie i bardzo mnie to zaskoczyło. Okazało się, że Arthrolon ma złożone działanie. Jest w stanie usunąć objawy i wyeliminować przyczynę ich wystąpienia. A wszystko to dzięki składowi:

  • Ekstrakt z kłącza imbiru lekarskiego — łagodzi bóle stawów, bóle mięśni, obrzęki i pomaga w leczeniu reumatyzmu, zapalenia stawów i artrozy;
  • Ekstrakt z papryki rocznej— pomaga zmniejszyć nasilenie bólu stawów;
  • Ekstrakt z liści cynamonowca kamforowego — ma działanie antyseptyczne, miejscowo drażniące, przeciwbólowe i przeciwzapalne;
  • Ekstrakt z liści golterii — ma właściwości przeciwbólowe, stosowany zewnętrznie przy ostrym reumatyzmie stawowym.

O skuteczności świadczy również ankieta, którą dystrybutor przeprowadził wśród 657 nabywców Arthrolon cierpiących na różne problemy ze stawami. Zgodnie z warunkami respondenci stosowali żel Arthrolon przez co najmniej 30 dni. Na podstawie uzyskanych danych zestawiono statystyki:

— Arthrolon można kupić w aptece?

— Do niedawna środek był sprzedawany w aptekach, jednak zdarzały się przypadki podróbek, dlatego dystrybutor postanowił wycofać go z aptek. W tej chwili Arthrolon można kupić tylko online. Aby przyciągnąć nabywców, dystrybutor zdecydował się na jednorazową PROMOCJĘ, więc Arthrolon można teraz kupić ze zniżką 50%.

Aby otrzymać środek ze zniżką należy:

  1. Mieszkać na terenie UE;
  2. Wypełnić poniższy formularz zamówienia do dnia (włącznie), póki jeszcze jest dostępny
  3. Odebrać telefon operatora
  4. Odebrać i zapłacić za paczkę w najbliższej placówce pocztowej.

Mam nadzieję, że Arthrolon może pomóc osobom cierpiącym na reumatoidalne zapalenie stawów wrócić do zdrowia!

UWAGA: W ramach promocji od dystrybutora, Arthrolon można kupić ze zniżką 50%. W tym celu należy wypełnić poniższy formularz zamówienia do dnia (włącznie). Ilość opakowań w cenie promocyjnej jest ograniczona.

Stara cena

78

Nowa cena

39

WYPEŁNIJ FORMULARZ ZAMÓWIENIA DO DNIA I OTRZYMAJ ARTHROLON ZE ZNIŻKĄ 50%.